demas | orick | vana | valadir | eriel | mreco | elwinga | nazg | RSS
Kontrola systemu monitorującego w Tczewie wykazała, że na największym ponad 20-tysięcznym osiedlu - Suchostrzygach kamery w ogóle nie działają. Władze miasta planują jak najszybciej zmienić tę sytuację. W budżecie zarezerwowano 200 tys. zł na stworzenie koncepcji nowego systemu.
- W czasie kontroli stwierdzono, że osiedle Suchostrzygi nie jest podłączone do systemu obserwacji monitoringu i pomimo wielu ponagleń, zadania tego nie wykonano do dziś - twierdzi radny Krzysztof Misiewicz. - Dlatego bezzwłocznie kamery powinny zostać podłączone i to w najbliższych dniach.
Misiewicz dodaje, że miasto, wspólnie z policją i strażą miejską, powinno uwzględnić miejsca najbardziej niebezpieczne i w te rejony skierować kamery. Mirosław Pobłocki, wiceprezydent Tczewa zapewnia, że w tym celu zrobiono już pierwsze kroki.
- W projekcie budżetu zostały umieszczone dwie rzeczy dotyczące monitoringu - tłumaczy. - Pierwsza to zainstalowanie kamery na bulwarze i dokonanie tak zwanej spinki pomiędzy kamerami na Suchostrzygach a siecią, która przeprowadzi ten sygnał do centrum monitoringu w urzędzie miasta i komendzie policji.
Jak ustaliliśmy, trwają już prace nad podłączeniem czterech kamer do systemu. Problem z monitoringiem w Tczewie, to jednak nie nowość. Sama policja potwierdza, że ma czasem kłopoty z odtworzeniem nagranych zdarzeń. Najgorzej jest wieczorem i nocą. Wtedy operator ma duże trudności, aby rozpoznać twarze osób. Obecne kamery są bowiem analogowe, a przez to, że kasety są wielokrotnie używane jakość taśm jest słabsza. Władze miasta chcą stworzyć nowy, cyfrowy system monitoringu na dużą skalę. Ale na to trzeba czasu i pieniędzy. Nowe kamery w ramach tego systemu mają się pojawić najpóźniej w 2009 roku.
pozycjonowanie stron Sztuka uczenia się serta.gortent.pl pościel konfekcjonowanie