www.mreco.demas.pl

demas | orick | vana | valadir | eriel | mreco | elwinga | nazg | RSS

Kulawy bociek

MIKOŁÓW
Cztery dni temu na jednym z dachów domów w Kamionce wylądował bocian. Kiedy w ciągu trzech dni ptak nie ruszył się nawet z miejsca, mieszkańcy powiadomili służbę leśną i straż pożarną. Tak zaczęła się najbardziej nietypowa dla strażaków akcja ratunkowa, w której mieli okazję brać udział.
– Ściągaliśmy już koty ze słupów i przymarznięte łabędzie ze stawów w zimie, ale „do bociana” to jeszcze nie mieliśmy okazji jechać – powiedział nam jeden ze strażaków z mikołowskiej Państwowej Straży Pożarnej.
Nad przebiegiem akcji czuwał leśniczy Jacek Wąsiński. Plan był prosty – podejrzewano, że bocian nie potrafi latać, więc strażacy mieli go po prostu zdjąć z dachu i oddać leśniczemu, który prowadzi schronisko dla zwierząt. Plan nie wypalił. – Bocian nie dał się podejść. Odbił się i pofrunął na inny dach. Okazało się jednak, że kuleje na jedną z nóg – relacjonuje Jacek Wąsiński. – Bociek jest młody. To, że potrafi jeszcze fruwać oznacza, że ma stosunkowo niezłą kondycję. Jednak trzeba będzie go jak najszybciej złapać, bo z kulawą nogą nic nie upoluje.
Strażacy zostali odesłani z powrotem, ale akcja jeszcze się nie zakończyła. Wąsiński czeka aż bocian sam sfrunie na ziemię. Ma w tym pomóc wysypana karma z ryb i myszy. Gdy bocian znajdzie się na ziemi, na pewno już nie odfrunie – nie pozwoli mu na to ranna noga. Jeśli akcja ratunkowa się powiedzie, bocian przejdzie leczenie w schronisku Wąsińskiego.




6000 |19633 |11750 |19210 |7838 |10561 |5186 |9453 |3657 |9218 |


Dobrego dnia czyli moc błogosławieństwa książka sklep internetowy Podróże - Literatura pod Test do badania słuchu fonematycznego u dzieci i d księgarnia Literatura faktu - Wspomnienia książki internetowe Zdrowie - Ćwiczenia fizyczne